Historia rodu

Dobra nakielskie były własnością rodu Henckel von Donnersmarcków, jednego z najbogatszych rodów śląskiej arystokracji. W ich rękach znajdowały się od końca XVII w. aż do 1945 r., czyli przez około 250 lat (samo Nakło Śląskie (niem. Naklo) jako osada było wymienione już w dokumentach z XIV w. ). Przez prawie 90 lat domem dla jednej z linii tego rodu był pałac w Nakle, ufundowany przez hrabiego Hugona I z Siemianowic, jednego z najpotężniejszych magnatów śląskich.

Hrabia Hugo nie jest tak znany i sławny jak jego kuzyn książę Guido ze Świerklańca. Niewykluczone, że dorównywał mu fortuną, a może nawet przerastał. Majątek odziedziczył w 1813 r. po tragicznej śmierci ojca, który zginął w walce z wojskami cesarza Napoleona. Miał wtedy dwa lata. Za pełnoletniego uznano go w 1832 r. i zarządzał majątkiem do swej śmierci w 1890 r. W dziejach gospodarczych Górnego Śląska to cała epoka. W okresie tym wydobycie węgla w jego kopalniach wzrosło ponad 150-krotnie, a wartość urobku ponad 250-krotnie. Mimo postępu technicznego i stosowania coraz nowocześniejszych metod produkcji liczba robotników w zakładach hrabiego wzrosła prawie 90-krotnie.
Budowa pałacu w Nakle Śląskim rozpoczęła się w poł. XIX w. Przypuszczalnie w projektowaniu nowej rezydencji w tzw. stylu angielskich Tudorów brali udział wiedeńscy architekci, Johann Romano i August Schwendenwein. Wcześniej podjęli się oni rekonstrukcji wielkiego zamku w Wolfsbergu w Karyntii, głównej siedziby hrabiego Hugona. Pałac nakielski miał być rezydencją letnią.

Pałac w Nakle Śląskim – widok sprzed 1945 r.

Hugo I Henckel von Donnersmarck

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwie Laury

Na fasadzie głównej pałacu znajdują się herby właścicieli: hr. Hugona I i jego drugiej żony Laury von Kaszonyi. Pierwszą żoną hrabiego była Laura von Hardenberg. Miał z nią czterech synów: Hugo II, Łazarza IV, Artura, Alfonsa oraz córkę Laurę. Pierwsza Laura zmarła w 1857 r. Ledwie minął rok i Hugo ożenił się powtórnie. Druga Laura była nie tylko znacznie młodsza od swego męża, ale także od najstarszych synów swego wybranka Hugona II i Łazarza IV. Jej rówieśnikiem był trzeci syn hrabiego Artur urodzony w 1836 r. Dla pierwszej Laury Hugo kupił zamek Wolfsberg w Karyntii. Dla drugiej Laury kupił pałac w Kamieniu k. Wrocławia, a potem w Rusovcach k. Bratysławy. Dla niej też wybudował wspaniały pałac w Wiedniu przy reprezentacyjnym Ringu. Niewykluczone, że pałac w Nakle był także prezentem dla nowej żony. W Almanachach Gotajskich to właśnie Laura jest wymieniana jako pani na Rusovcach i Nakle.

Laura von Hardenberg

Zamek w Wolfsbergu, fot. Hubert Isopp, Wikipedia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spadkobiercy

Po śmierci Hugona pałac w Nakle Śląskim został przebudowany, m.in. podwyższono wieżę. O tej zmianie prawdopodobnie decydował już Łazarz IV, który wcześniej mieszkał w Ramułtowicach k. Wrocławia. W Almanachach nadal jednak, aż do jej śmierci w 1905 r., jako pani na Nakle była wymieniana Laura, którą pochowano obok męża w mauzoleum w Wolfsbergu. Niechętni jej synowie Hugona zdecydowali się pozbyć spadku po nielubianej macosze Laurze i sprzedali pałac w Wiedniu (kupił hrabia von Mir) oraz majątek Rusovce (nabyła go belgijska królewna Stefania von Sachsen-Coburg-Gotha, wdowa po sławnym arcyksięciu Rudolfie Habsburgu). Pałac w Nakle, choć jego formalną panią była Laura, nie został sprzedany, ponieważ mieszkał w nim Łazarz IV, założyciel nakielskiej linii Henckel von Donnersmarcków. Bracia – Hugo II, Łazarz IV i Artur – niepodzielonym formalnie spadkiem rządzili wspólnie, każdy obrał jednak inną rezydencję na swój dom. Pozostawiona przez Hugona I fortuna była niemała. Jej część znajdującą się w Niemczech szacowano w 1912 r. na 72 mln złotych marek (dziś ok. 4 mld euro).

Hugo II, Łazarz IV i Artur Henckel von Donnersmarck

Od Łazarza IV do Łazarza V

Pałac w Nakle Śląskim stał się siedzibą hrabiego Łazarza IV. W 1892 r. z jego inicjatywy rozpoczęto budowę nakielskiego kościoła parafialnego. Potem obok powstało rodowe mauzoleum i Dom Sierot, którego protektorka została hrabina Maria – prowadziły go (i robią to do dziś) siostry boromeuszki. Hrabiowskie ochronki działały także w Rojcy i Radzionkowie. Łazarz IV wsparł także finansowo budowę kościoła w Starych Tarnowicach i klasztoru OO. Kamilianów w Tarnowskich Górach. Jego syn, hrabia Edwin, sprzedał w 1919 r. część ziemi w Rojcy, aby zdobyć fundusze na budowę domów z ogródkami dla swych pracowników. Po 1921 r. Nakło znalazło się w granicach II Rzeczypospolitej. Nakielskich hrabiów zwano w rodzinie „linią polską”. Hrabia Edwin w imieniu niemieckich katolików deklarował lojalność wobec polskiego biskupa Katowic Augusta Hlonda (późniejszego prymasa Polski). Dzisiejsi Hencklowie nadal przechowują korespondencję swych przodków z Wojciechem Korfantym. Hrabia Łazarz V był patronem Tygodni Książki Polskiej organizowanych w jego kopalniach oraz polskich chórów i przedstawień amatorskich działających w jego dobrach.

Losy powojenne

W 1945 r. Hencklowie utracili śląskie majątki. Nigdy nie przyjęli jednakże niemieckiego obywatelstwa i posługiwali się polskimi, przedwojennymi paszportami. Potwierdził je w Londynie polski prezydent na uchodźstwie August Zaleski. Wydał Łazarzowi V zaświadczenie, że członkowie rodu byli lojalnymi obywatelami II Rzeczypospolitej narodowości niemieckiej. 10 kwietnia 1958 r. syn Łazarza V, Karol Józef ożenił się z księżniczką Marią Adelajdą, córką Wielkiej Księżny Luksemburga Szarloty de Nassau. W kilkusetletniej historii Henckel von Donnersmarcków to najbardziej utytułowany, najwyższy rangą i splendorem mariaż. Po ślubie młody hrabia z rodziną mieszkał początkowo w Luksemburgu, potem w Szwajcarii. Obecnie główną siedzibą nakielskich Hencklów jest zamek Wolfsberg w Karyntii.

 

Ślub Karola Józefa z Marią Adelajdą

 

Syn Karola Józefa, hrabia Andrzej, poślubił księżniczkę Joannę von Hohenberg, prawnuczkę arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga, z którą ma czworo dzieci: Laurę, Félixa, Heinricha oraz Charlotte. Głośno o nakielskich Hencklach w całym świecie stało się w 2007 r. gdy pochodzący z tej linii Florian otrzymał za film „Życie na podsłuchu” Nagrodę Oscara – najbardziej pożądane trofeum w filmowym świecie.

Hrabiowskie wizyty

Po wojnie członkowie nakielskiej linii rodu kilkakrotnie odwiedzili pałac w Nakle Śląskim. W 1990 r. był tu hrabia Winfried, syn Łazarza V, ale wizyta w mocno zaniedbanej rezydencji nie zapisała się dobrze w jego pamięci. W 2004 r. po raz pierwszy bawił w Nakle Śląskim wraz z żoną Joanną hrabia Andrzej.
13 września 2014 r. – już w odremontowanym pałacu pełniącym rolę Centrum Kultury Śląskiej – pojawił się ojciec Gregor O’Cist (ur. Ulrich Maria Karl hrabia Henckel von Donnersmarck), wnuk hrabiego Edwina.

 

Opat Gregor Henckel-Donnersmarck oraz Arkadiusz Kuzio-Podrucki, fot. Renata Głuszek

 

15 maja 2015 r. odbyła się kolejna wizyta, a złożyło ją aż 22 członków rodu Henckel von Donnersmarck, w tym książę Guidotto (linia świerklaniecka) oraz hrabiowie Winfried i hrabia Andrzej. Wizyta była związana z przygotowaniami do 600-lecia rodu, w ramach których reprezentanci rodu objeżdżali dawne posiadłości Donnersmarcków w Polsce.  W czasie pobytu w Centrum Donnersmarckowie uczestniczyli w otwarciu wystawy „Śląska szlachta – między Śląskiem a Europą”. Szczególną radość sprawił ten pobyt hrabiemu Winfriedowi, którego bardzo ucieszył obecny stan pałacu oraz działalność Centrum Kultury Śląskiej.

Wizyta członków rodu Henckel von Donnersmarck

 

Otwarcie wystawy „Śląska szlachta – między Śląskiem a Europą”. Na zdjęciu w I rzędzie od lewej: hrabia Winfried, tłumaczka Alicja Schatton, hrabina Joanna, hrabia Andrzej, dyrektor Stanisław Zając, który trzyma w ręku wydrukowaną w 1 egzemplarzu książkę o pałacu – prezent od Centrum; fot. Renata Głuszek

 

10 kwietnia 2017 r. – pałac odwiedził hrabia hrabia Bartholomäus von Khevenhüller-Metsch, syn hrabiny Wilhelminy Henckel von Donnersmarck oraz wnuk hrabiego Łazarza V i hrabiny Franciszki, ostatnich właścicieli pałacu w Nakle Śląskim, któremu towarzyszyli: jego małżonka Doña Cristina Sánchez de Movellán oraz czwórka dzieci: hrabina Clara, hrabina Gabriela, hrabia Andreas oraz hrabia Philipp. Była to pierwsza wizyta hrabiego Bartholomäusa w siedzibie przodków. Pałac wywarł na gościach z Austrii bardzo pozytywne wrażenie.

Na zdjęciu z prawej: hrabia Bartholomäus (drugi z prawej, obok stoi dyrektor Stanisław Zając) z rodziną: małżonką Cristiną raz dziećmi: Clarą, Gabrielą, Andreasem oraz Philippem; fot. Renata Głuszek

 

13 września 2017 r.  wizytę w pałacu złożyli członkowie rodziny Henckel von Donnersmarck z linii brynkowsko-krowiarskiej: Theresia hrabina von Mentzingen (córka i wnuczka hrabin Henckel von Donnersmarck, jej matką była hrabina Wilhelmina), Anne Sophie Magarethe hrabina von Henckel-Gaschin von Donnersmarck (przybyła aż z Brazylii) oraz Levin hrabia Wolff Metternich zur Gracht (syn Wilhelminy hrabiny Cesarstwa Wolff Metternich zur Gracht, z domu hrabiny Cesarstwa Henckel von Donnersmarck). Była to już druga wizyta hrabiego Levina, który poprzedni raz pojawił się w pałacu wraz z hrabią Andreasem Henckel von Donnersmarck 15 maja 2015 r. 

Od lewej: Arkadiusz Kuzio-Podrucki, Anne Sophie Magarethe hrabina von Henckel-Gaschin von Donnersmarck , Theresia hrabina von Mentzingen, Levin hrabia Wolff Metternich zur Gracht, dyrektor Stanisław Zając; fot. Magdalena Zaton

 

Zdjęcia: Wikipedia, Renata Głuszek, Magdalena Zaton