Mój przyjaciel Anioł – wernisaż

Bez kategoriiMożliwość komentowania Mój przyjaciel Anioł – wernisaż została wyłączona

Pani Bożena Wiśniowska, autorka najnowszej wystawy w Centrum „Mój przyjaciel Anioł”, dobrze wie, jak sobie zapewnić przychylność tych niebiańskich istot. Może dlatego, że tak pięknie je portretuje? W każdym razie na wernisażu jej wystawy, który odbył się 23 marca 2019 r., pojawiły się tłumy znajomych i przyjaciół (choć nie tylko). Ten debiut z pewnością zapadnie artystce głęboko w pamięć, bo nikt nie spodziewał się aż tak wysokiej frekwencji. Otwierając wernisaż, dyrektor Stanisław Zając zauważył, że w dziełach pani Wiśniowskiej dostrzegalna jest intelektualna wymiana z innymi obrazami, ale nad wszystkim góruje anioł. Widoczne jest także zauroczenie gotykiem. Sama autorka stwierdziła, że anioł stanowi wprawdzie motyw wiodący, ale jego postać nie zawsze jest rozpoznawalna.  – Ta wystawa powstała z miłości do sztuki i z miłości do aniołów – powiedziała. – Moje kolaże są połączeniem dwóch światów: rzeczywistego i niebieskiego, one się przenikają

Przenikał się także obraz z muzyką, jako że do czterech wybranych prac została skomponowana specjalna ilustracja muzyczna autorstwa gitarzysty i kompozytora Piotra Pospieszałowskiego, który wykonał ją wspólnie z młodym kontrabasistą Maksymem Pistelokiem. Zaciemniony pokój i podświetlenie obrazów wykreowały magiczny nastrój. A potem, przy poczęstunku przygotowanym przez panie ze Stowarzyszenia Przyjaciół Kultury i Tradycji Śląskiej w Orzechu, trwały długie rozmowy z panią Bożeną, które zakończyły się późnym wieczorem.

Autorka wystawy jest absolwentką Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Dyplom obroniła brawurowo w pracowni znanego, przedwcześnie zmarłego, katowickiego malarza profesora Norberta Witka. Od ukończenia studiów artystka dzieliła swój czas pomiędzy pracę dydaktyczną – za którą otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta Bytomia i Brązowy Krzyż Zasługi – oraz uprawianie sztuki. Najpierw było to tylko malarstwo sztalugowe, później pojawiły się kolaże. Dopiero kilka ostatnich lat, poświęconych całkowicie twórczości, z narzuconym sobie rygorem spędzania czasu w pracowni, w naturalny sposób zaowocowało pomysłem, żeby wreszcie pokazać prace szerokiej publiczności.

Fot. Magdalena Zaton

« 1 z 2 »

» Bez kategorii » Mój przyjaciel Anioł – wernisaż

27 marca 2019

Comments are closed.