Film

Gloria i Exodus. Historia śląskiej szlachty – premiera

Przy szczelnie wypełnionej sali odbyła się 20 września 2014 r. premierowa w Polsce projekcja filmu „Gloria i Exodus. Historia śląskiej szlachty” Andrzeja Klamta i Ronalda Urbańczyka, z udziałem hrabiego Mikołaja von Ballestrema. Czy mogło zresztą być inaczej? Czy można rozmawiać o bolesnych doświadczeniach śląskiej arystokracji bez udziału jej przedstawiciela?
Jak zaznaczył w słowie wstępnym dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, temat ten był w Polsce przez dziesiątki lat tematem tabu, „wymuszoną amnezją”. I może to sprawilo, że na pokazie filmu Klamta i Urbańczyka stawiło się tak wielu ludzi, którzy chcieli od samych zainteresowanych – bohaterów tego obrazu – dowiedzieć się, jak to jest utracić swoją ojczyznę, swoje dobra i majątek i jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
„Gloria i Exodus. Historia śląskiej szlachty” odpowiada na te właśnie pytania. Jest w nim i przeszłość, i współczesność, a wypowiadają się na ten temat zarówno starsi, jak i młodsi przedstawiciele śląskiej arystokracji, m.in. książę Guidotto Henckel von Donnersmarck, Gregor Henckel von Donnersmarck (obaj panowie odwiedzili niedawno pałac w Nakle Śląskim), książę Bolko VI Hochberg von Pless, baronowa Ingeborga von Tiele-Winckler, Petrus hrabia Henckel von Donnersmarck, hrabina Freya von Moltke, a z młodszych Ulrich von Küster oraz Mikołaj hrabia von Ballestrem. Płytę DVD z filmem można było kupić w Centrum Kultury Śląskiej, a ci, dla których jej zabrakło, będą mogli nabyć ją w terminie późniejszym.
Po projekcji odbyło się spotkanie z reżyserami oraz hrabią von Ballestrem, które poprowadził Kamil Łysik. Pytania mogli zadawać także uczestnicy spotkania, którzy chętnie korzystali z tej okazji. Czy można przypisać tożsamość narodową do rodu? Kim czuje się hrabia von Ballestrem? Czy przetrwał etos arystokracji? Czy łatwo było reżyserom namówić arystokratów do udziału w ich filmie? Czy Ballestremowie utrzymują kontakty z innymi śląskimi rodami arystokratycznymi? Jakie są różnice w postrzeganiu szlachty w Polsce i w Niemczech? Czy Mikołaj von Ballestrem czuje się obciążony bolesną historią swej rodziny i czy odczuwa żal za utraconymi dobrami rodowymi? Jak Ballestremowie odnaleźli się w nowej rzeczywistości? Padło także pytanie o związki z Karolem Godulą, śląskim Rockefellerem.
Kilka wypowiedzi zyskało wielkie brawa, np. wypowiedź Andrzeja Klamta, który powiedział, że nie bardzo akcpetuje przesadnie propolski charakter nowo tworzonego Muzeum Śląskiego, ponieważ dzieje Śląska są dziejami kilku narodów, i że celem „Glorii i Exodusu….” jest m.in. przezwyciężenie tego zawężonego sposobu postrzegania tej ziemi.
To było bardzo udane spotkanie, zakończone gorącymi podziękowaniami reżyserów za pomoc udzieloną im przez dr. Kuzio-Podruckiego. W spotkaniu uczestniczyli także starosta tarnogórski Lucyna Ekkert, wójt gminy Świerklaniec Kazimierz Flakus oraz Weronika Wiese z Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej, który bardzo chętnie włączył się we współorganizację „Szlacheckiego weekendu w Nakle Śląskim”, dostrzegając wysokie walory tej inicjatywy. Na widowni zasiadło także spore grono uczestników porannej wycieczki do pałacu w Pławniowicach (rodowej siedziby Ballestremów), która odbyła się przy współudziale Tarnogórskiego Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku.