Wystawa czasowa

Metamorfozy 2022

16 października - 31 grudnia 2021

Autor zdjęć: Krzysztof Miller

Partner: Stowarzyszenie „Góry Kultury”

Patronat honorowy: Starosta Tarnogórski Krystyna Kosmala

Projekt dofinansowano ze środków Samorządu Województwa Śląskiego

16 października w Państwa ręce został oddany dziewiąty już kalendarz Centrum, który – podobnie jak poprzedni – poświęcony jest tematyce powstańczej, ale honoruje wszystkie trzy powstania śląskie. Zgodnie z tradycją kalendarzowi towarzyszy wystawa, na którą składa się sporo dodatkowych zdjęć archiwalnych, a także koneserska, limitowana Teka. Tegoroczny projekt nosi nazwę „Metamorfozy 2022. W stulecie powstań śląskich”, a jego autorem jest Krzysztof Miller. Znany fotografik, wnuk powstańca śląskiego, podszedł do tematu w bardzo osobisty, a więc i emocjonalny sposób. Unikając patosu, pokazał przede wszystkim ludzi, tworząc przez to – jak sam powiedział: „Taką prywatną opowieść o powstaniach”. Ta opowieść to zdjęcia powstańczych oddziałów, listy, bohaterowie tej korespondencji, niebanalne ujęcia miejsc związanych z powstańczymi walkami (Góra św. Anny), sytuacje, na których złowrogi cień kładą sylwetki strzelających żołnierzy, a wreszcie pamiątki po tych, którzy już odeszli… Kalendarz zawiera dodatkowe karty z rotą przysięgi powstańczej czy słowami popularnej pieśni powstańczej. (Warto podkreślić, że jego przygotowanie było dla drukarni Digitalalbum z Mielca sporym wyzwaniem!). „Metamorfozy 2022” stały się przez to przemyślaną opowieścią, która ma swoją chronologię oraz dobrze puentujące ją zakończenie.
– Jest to bardzo wyjątkowy kalendarz. Praca nad nim zaczęła się praktycznie już w styczniu, ponieważ chcieliśmy uniknąć rutyny i zadęcia – powiedział w czasie wernisażu dyrektor Stanisław Zając. Podkreślił także dążenie Krzysztofa Millera do wykorzystania rodzinnych doświadczeń powstańczych (czerpanie z rodzinnego archiwum) oraz przede wszystkim – poruszenia emocji odbiorców.
Kalendarz można otrzymać w Centrum bezpłatnie (lepiej jednak z udaniem się do pałacu nie zwlekać, ponieważ nakład jest zmniejszony w stosunku do poprzednich lat), wystawę można oglądać do końca roku.

Fot. Maciej Goryl